Na Nowy Rok
Cóż to był za rok… Taki nie za dobry, ale też nie całkiem zły. Chyba bardziej dobry niż zły, choć trochę rewolucyjny. Dużo się nauczyłam, a to chyba dobrze. Choć…
Coś o popkulturze, chaosie i rzeczach spisywanych między kolejnymi kubkami kawy
Cóż to był za rok… Taki nie za dobry, ale też nie całkiem zły. Chyba bardziej dobry niż zły, choć trochę rewolucyjny. Dużo się nauczyłam, a to chyba dobrze. Choć…
Sobota rano. Budzisz się wcale nie tak wcześnie, ale jeszcze teoretycznie zdążysz na 5–10–15. Obracasz się na drugi bok – w końcu od tego są weekendy, żeby odespać, nie? Ktoś…
Tu, z okazji dzisiejszego święta, miał być post wychwalający wolontariat, na przykładzie dwóch fenomenalnych zespołów, którymi miałam w tym roku zaszczyt kierować. Planowałam go dwa miesiące, w głowie kreśląc różne…